9 dni w peruwiańskiej Amazonii dla właścicieli firm, menedżerek i menedżerów. Codziennie coś innego: jaskinia, wodospady, kanion, laguna, noc w dżungli. Do tego cyfrowy odwyk na Twoich zasadach i rozmowy o tym, jak dbać o siebie, kiedy firma wymaga tak dużo.
Jesteś ciągle online. Setki decyzji, niekończące się listy zadań, zero czasu dla siebie. Tutaj przez tydzień nie ma maili, spotkań ani rozpraszaczy. Jesteś Ty, dżungla i spokojna praca nad sobą.
Nie musisz pracować więcej. Musisz pracować mądrzej.
Nie zabieramy Ci telefonu. Pierwszego wieczoru każdy sam wybiera, jak mocno się odcina, i może to zmienić w każdej chwili.
Pierwszego dnia telefon wibruje co kilka minut. Trzeciego zaglądasz do niego wieczorem. Dziewiątego nie pamiętasz, gdzie go położyłeś.
Telefon zostaje przy Tobie w trybie samolotowym i służy jako aparat. Wieczorem pół godziny na wiadomości od bliskich.
W dzień telefon leży w depozycie, wieczorem dostajesz go na pół godziny. Zdjęcia robimy też my i wysyłamy Ci je po powrocie.
Telefon zostaje w depozycie do ostatniego dnia. Najmocniejszy reset, dla odważnych.*
* To tylko opcja. Nikt nikogo nie zmusza, decydujesz sam.
Ten czas wraca do Ciebie: na rozmowy, ruch, sen i myślenie o tym, dokąd prowadzisz swoją firmę.
Peru, Ameryka Południowa. Region Huánuco, tam gdzie Andy schodzą do Amazonii. Mieszkamy w dżungli koło Tingo María, około 650 m n.p.m., nad rzeką Huallaga, której wody płyną dalej do Amazonki.
Od lotniska w Limie wszystkim zajmujemy się my.
Lima leży nad Pacyfikiem, Huánuco w Andach, a nasza baza niżej, w zielonej dżungli koło Tingo María.
W dżungli mieszkamy cały czas w wygodnym ośrodku z basenem koło Tingo María, a mimo to dookoła cisza i głusza, z dala od drogi i hałasu. W Limie śpisz w hotelu w Miraflores, blisko oceanu.
Dzień w terenie, dzień w bazie z warsztatem, i tak na zmianę: codziennie coś, a po południu czas przy basenie. Wszystko jest dla chętnych: kto woli zostać w hamaku, zostaje. Park narodowy zwiedzamy po świętach, kiedy świąteczny tłum już wyjedzie.
Odbieramy Cię z lotniska i zawozimy do hotelu w Miraflores, blisko oceanu. Jeśli wylądujesz za dnia, schodzimy od razu na plażę i pierwsza kąpiel w Pacyfiku jest Twoja.

Dzień podróży z Andów do dżungli. Rano lot do Huánuco. Kotosh, Świątynia Skrzyżowanych Rąk z epoki wielkich piramid egipskich. Potem busem przez przełęcz Carpish: z Andów zjeżdżamy przez las mglisty do dżungli, a za oknem zmienia się wszystko, od gór po palmy. Pod wieczór ośrodek i basen. Wieczorem krąg otwarcia: sprawdzasz swój czas ekranowy i decydujesz, jak mocno chcesz się odciąć.

Rano rozmowa 1 z Beatą Indrunas: delegowanie bez utraty kontroli, czyli jak oddać zadania i dalej wiedzieć, co się dzieje w firmie. Po południu plantacja kawy: od czerwonych owoców do filiżanki, z paleniem ziaren i degustacją. Wieczorem przyjeżdżają z Pucallpy tancerze Shipibo z muzykami: tańce w kręgu, do którego Cię wciągną. Przy ogniu maestro i limpia, oczyszczenie ziołami i dymem, dla chętnych.

Wyprawa na cały dzień: wyjazd rano, powrót przed zmrokiem. Kanion Derrepente: około 3 godziny korytem rzeki, 7-8 przejść przez wodę, skalne ściany w mchu i paprociach. Na końcu wodospady El Ensueño (35 m) i Espejo Mágico (ponad 50 m). Wieczorem basen i ognisko pod gwiazdami.

Rano zrywasz owoc kakaowca, prażysz ziarna i robisz własną tabliczkę. Każdy sadzi swoje drzewo kakaowca. Po południu z myśliwym w las: uczy czytać ślady, nikt nie strzela, polujemy tylko aparatem. O zmierzchu kapibary nad rzeką. Noc w dżungli dla chętnych: namiot, ognisko, odgłosy lasu. Kto woli, śpi w swoim pokoju w ośrodku.

O świcie ptaki w lesie i powrót do ośrodka. Wielkanocne śniadanie i malowanie jajek barwnikami z dżungli: huito barwi na granat, achiote na czerwono. Rozmowa 2 z Evą: energia i nawyki, czyli sen, przerwy, powiadomienia, poranki i wieczory. Po południu basen, rzeka i hamak. Wieczorem wielkanocna kolacja przy ognisku.

Park Narodowy Tingo María, kiedy świąteczny tłum już wyjechał. Cueva de las Lechuzas, czyli Jaskinia Sów: mieszkają w niej nie sowy, tylko tysiące guácharo, nocnych ptaków nazywanych po polsku tłuszczakami (ang. oilbird). W ciemności orientują się echem, więc słyszysz je, zanim je zobaczysz. Potem wiszący most nad Huallagą i kąpiel pod wodospadem. O zachodzie słońca punkt widokowy nad górą Śpiącej Królewny.

Rano z curanderą po roślinach leczniczych: czym tu leczy się sen, ból i skórę. Po południu łodzią po Laguna de los Milagros i kąpiel w wodach siarkowych. Wieczorem ognisko.

Rano rozmowa 3 z Evą: firma z dystansu, plan powrotu i list do siebie. Po południu gotujesz z kucharkami juane, czyli ryż z kurczakiem w liściach bijao, i strzelasz z dmuchawki do celu: grupa sama przygotowuje pożegnalną kolację. Wieczorem krąg zamknięcia i wspólna kolacja.

Rano przy kawie rozmowa: co zauważyłeś, kiedy telefon milczał. Kto oddał telefon do depozytu, dostaje go z powrotem. Droga powrotna: busem przez przełęcz Carpish do Huánuco, potem lot do Limy, nocleg w Miraflores nad oceanem, wieczorem spacer do Barranco.Droga powrotna: busem do Huánuco, potem lot przez Limę do Cusco.
Rano schodzisz z klifu w Miraflores na plażę i kąpiesz się w Pacyfiku. Wieczorem wylot do Europy. W sobotę 03.04 jesteś w domu.
Machu Picchu Express zaznaczone. Napisz teraz do Beaty, zarezerwuje Ci miejsce razem z Machu Picchu.
Wiadomość do Beaty jest już gotowa, wystarczy ją wysłać.
Rano pociągiem do Machu Picchu, wieczorem lot do Limy.
Wylot do Europy. W niedzielę 04.04 jesteś w domu.






Trzy spotkania po półtorej godziny, rano przy kawie, w kręgu albo w hamakach. Bez slajdów i bez wykładu: krótkie ćwiczenie, potem rozmowa. To ma być luz, nie szkolenie na sali. Prowadzą Eva i Beata.
Jak oddać zadania i dalej wiedzieć, co się dzieje w firmie.
Prowadzi Beata Indrunas
Sen, oddech, przerwy, ruch. Do tego telefon: powiadomienia, poranki, wieczory.
Prowadzi Eva
Czego przestać robić, jak mówić „nie”. Twoje zasady cyfrowe i 3 nawyki na 90 dni.
Prowadzi Eva
Ponad 20 lat w korporacjach. Bez dramatycznego zwrotu akcji, tylko zmęczenie i pytanie: czy to już wszystko?
Dziś organizuje wyprawy Amazonia Reset i studiuje psychologię w Londynie. Wychowała się w Niemczech, więc prowadzi po polsku i po niemiecku.
Wyjazd rusza przy 6 osobach. Jeśli termin się nie potwierdzi, zwracamy 600 USD albo przenosimy Cię na inny termin.
| Wpłata | Kiedy | Kwota |
|---|---|---|
| Rezerwacja | po akceptacji umowy | 600 USD |
| Druga rata | do 15.12.2026 | 1 350 USD |
| Reszta | do 11.02.2027 | 1 950 USD |
Zapis po 15.12.2026: rezerwacja i druga rata od razu. Zapis po 11.02.2027: całość od razu. Płacisz przelewem w USD, EUR, PLN lub GBP, po kursie z dnia wpłaty. Na życzenie wyślemy link do płatności kartą lub PayPal.

3 dni z lotami, pociągiem i biletem wstępu na Machu Picchu:
W cenie: loty, pociąg, bilet wstępu do Machu Picchu z autobusem pod cytadelę, przewodnik, noclegi i transfery. Decyzja do 15.12.2026, bo bilety są imienne i szybko się kończą.
390 USD przelewem razem z drugą ratą, 300 USD gotówką na miejscu.
Machu Picchu Express zaznaczone. Napisz teraz do Beaty, zarezerwuje Ci miejsce razem z Machu Picchu.
Wiadomość do Beaty jest już gotowa, wystarczy ją wysłać.
Nie. Sam wybierasz poziom: telefon przy sobie w trybie samolotowym, depozyt w dzień albo całkiem offline. Możesz zmienić zdanie w każdej chwili.
Rodzina i zespół dostają nasz numer na pilne sprawy. Jeśli ktoś dzwoni, od razu dajemy Ci znać.
Nie. W dżungli mieszkamy w wygodnym ośrodku z basenem koło Tingo María, w pokojach z łazienką. W Limie śpisz w hotelu w Miraflores. Jedna noc w namiocie w dżungli jest tylko dla chętnych.
Wystarczy zwykła sprawność. Najdłuższy marsz to kanion: około 3 godziny korytem rzeki. Noc w dżungli jest dla chętnych.
Ubezpieczenie podróżne jest obowiązkowe. Musi obejmować koszty leczenia za granicą, ratownictwo i transport medyczny do kraju oraz aktywności takie jak marsz kanionem czy noc w dżungli. Polecamy też ubezpieczenie od kosztów rezygnacji z podróży. Kupujesz je sam, a przed wyjazdem prosimy o numer polisy.
Tak. Dane firmy wpisujesz przy akceptacji umowy online, a fakturę dostajesz e-mailem.
Lot do Limy kupujesz sam, a my pomożemy dobrać połączenie. Przylot 23.03 do wieczora, wylot 02.04 wieczorem.
Po polsku i po niemiecku. Grupa może być mieszana.
To las deszczowy: może popadać, krótko i intensywnie, a potem znów świeci słońce.
Kliknij „Napisz na WhatsApp” albo „Napisz e-mail”: wiadomość do Beaty jest już gotowa, wystarczy ją wysłać.
Masz tylko pytanie? Zapytaj bez rezerwacji.
Wpłaty idą bezpośrednio na konto organizatora (Evalis OOD), nie do opiekunki.
✓ Machu Picchu Express jest już dopisane do Twojej wiadomości do Beaty.

Pytanie to nie rezerwacja. Nic nie płacisz, do niczego się nie zobowiązujesz i nikt nie będzie do Ciebie dzwonił z ofertą. Beata odpowie tam, gdzie napiszesz.